GODŁO POLSKI

AKTUALNOŚCI

Archiwum

31.05.2019

Warszawa w Sewilli – ciąg dalszy…

Drugi tydzień praktyk – nastąpiła kolejna faza pobytu. Przypomnę, że pierwsza faza to „WOW” – wszystko jest piękne i cudowne. Czas płynie niczym w bajce, a ciekawość zastępuje wszystkie niedogodności. Druga faza - właśnie dają o sobie znać pewne niedogodności. Kuchnia jest zła, bo nie ma rosołu albo jakiejś zupy, ziemniaki zastępują frytki, ryby owszem, ale nie takie, a mięso, a surówki, itd. I do tego jest gorąco, pranie czeka – czyste, noszone, ale jeszcze może być i do prania… (to tak trochę z przymrużeniem oka, bo ogólnie jest sympatycznie i ciekawie).

Ten tydzień to przede wszystkim praktyki, czyli sporo pracy oraz nauka hiszpańskiego. Do tego sprawy związane z dokumentacją praktyk i naszego pobytu.

Trafiła nam się też przygoda z hiszpańskim futbolem. W sobotę grany był mecz między Walencją a Barceloną o Puchar Króla Hiszpanii Filipa VI Burbona. To co działo się w mieście od rana jest nie do opisania. Chyba cała Hiszpania zjechała do Sewilli. Takich tłumów kibiców nigdzie jeszcze nie widzieliśmy, a do tego tańce, śpiewy i skandowanie przez cały dzień. To było niesamowite! Mecz był o 21.00, a stadion ok. 300 m od naszego hotelu, więc wszystko słyszeliśmy.

Tzw. wisienka na torcie to niedzielna wycieczka do Kadyksu. Kadyks promuje się hasłem „Ciudad que sonríe”, czyli „Miasto, które się uśmiecha”. Trudno się z tym nie zgodzić. Wystarczy zamienić kilka zdań z którymś z jego mieszkańców. Gaditanos można pozazdrościć nie tylko przyjaznego i radosnego usposobienia. W Kadyksie żarty, czyli cachondeo, są wplecione w kontekst wielu nawet poważnych rozmów. Często trudno się zorientować, czy w danej chwili mówią coś na serio czy żartują. Jednak pozytywni autochtoni to nie jedyny powód, dla którego warto zobaczyć Kadyks. To miasto ze wspaniałą historią, zabytkami, gastronomią, kilometrami plaż i innymi ciekawymi miejscami. Poza tym Kadyks miło się zwiedza przez większą część roku, gdyż słonecznej pogody może brakować tam jedynie w zimie. Nam się bardzo podobało. Po długim spacerze skusiliśmy się jeszcze na chwile spędzone na miejskiej plaży i kąpiel w oceanie. Bardzo zmęczeni, ale też pełni wrażeń wróciliśmy do hotelu…

cdn…

Agnieszka Chłopczyńska, Sylwia Chmiel

 

MENU PODMIOTOWE

MENU PRZEDMIOTOWE

INFORMACJE INNE

OGŁOSZENIA